Skip to content
Menu
0
Twój koszyk jest pusty

Obowiązki domowe. Jak je podzielić?

Karolina Plichta

Karolina Plichta

0
(0)

To pytanie spędza sen z powiek niejednej parze. Chyba wiem, dlaczego. Bo najczęściej to pytanie zadają kobiety. Czy słusznie? W tym artykule będzie się działo dużo, więc usiądź wygodnie, włącz tryb otwartego umysłu, analizuj i przemyśl, jak podzielić obowiązki domowe w kontekście swojego życia.

W artykule przeczytasz o:

  • różnicach między małżeństwem XX i XXI wieku
  • sposobie przeprowadzania rozmowy z rodziną o obowiązkach domowych
  • podziale obowiązków w domu terapeutki par 🙂
  • przydatnych miejscach w sieci, które pomogą Ci poukładać domowe obowiązki

Zmieniające się role kobiet i mężczyzn

Żeby zrozumieć, dlaczego podział obowiązków w małżeństwie XX wieku wyglądał tak, a nie inaczej, musisz sobie przypomnieć co nieco z historii. Mianowicie w czasach sprzed rewolucji przemysłowej, kobiety i mężczyźni pracowali r a z e m. Owszem – mięli inne zadania, ale spotykali się na przykład podczas wspólnych posiłków. Wraz z rozwojem przemysłu, mężczyźni zaczęli wyjeżdżać z domów i po prostu ich nie było. Kobieta zostawała w domu, którym się zajmowała i wychowywała dzieci. Nie jestem historyczką, więc wybaczcie mi uogólnienia, ale sądzę, że jest to bardzo ważne, aby dzisiejsze role kobiet i mężczyzn widzieć w szerszym kontekście.

Podział obowiązków domowych – XX i XXI wiek

W XX wieku ten podział nadal się utrzymał, mimo że okoliczności zaczęły się zmieniać. Mianowicie: kobiety poszły do pracy, ale obowiązków domowych nikt im nie odjął. Nie przeprowadziłam na ten temat badań, ale z moich obserwacji wynika, że na razie w większości domów główny ciężar finansowy spoczywa na mężczyznach. Kobiety również pracują, ale zarabiają mniej oraz są odpowiedzialne za dom. Można powiedzieć, że model małżeństwa XX wieku jest kontynuowany. Mężczyzna zarabia więcej, bo jest przyzwolenie (społeczne i rodzinne), aby nie było go w domu przez długie godziny. I w taki sposób ten układ się utwierdza i racjonalizuje: kobieta nie będzie pracować dłużej/ gdzie indziej, ponieważ mąż zarabia więcej. Zatem jest to “sprawiedliwe”, że ona ma na głowie jeszcze dom. Ale gdyby zrobiła biznes plan i zaproponowała odwrócenie ról, zapewne mąż by się nie zgodził. 😉 Moją intencją nie jest krytykować taki podział. To jest moja osobista obserwacja, którą się dzielę.

Z kolei małżeństwo XXI wieku jest dopiero w fazie konstytuowania się. Kobiety w ostry i wyrazisty sposób sprzeciwiają się klasycznemu podziałowi obowiązków, ale mężczyźni nie za bardzo wiedzą, co z tym zrobić, ponieważ przez ostatnie lata ruchy feministyczne skupiały się wyłącznie na roli kobiet. Dziś to się już zmienia. Zupełnie oczywistym jest, że kobiety chodzą do pracy i mają możliwość zarabiania takich samych bądź większych pieniędzy niż ich mężowe. Świetnie sobie przy tym radzą, bo – mam wrażenie – są wspierane przez “ducha czasu”. Z kolei mężczyźni są pozostawieni samym sobie. Nie za bardzo wiedzą, kim mają być, jeśli już nie “głową rodziny”, “utrzymującym rodzinę”.

Bezsensownie byłoby oceniać, który z tych podziałów obowiązków jest lepszy czy gorszy, ale z pewnością powinien zostać u z g o d n i o n y. Najlepiej jeszcze zanim podejmie się decyzję o małżeństwie. W którym wieku sytuuje się Twoje małżeństwo? 😉 Daj znać w komentarzu!

Jak przeprowadzić rozmowę o obowiązkach domowych z całą rodziną?

Zacznij od obserwacji

Zanim dojedzie do rozmowy o podziale, warto zacząć od obserwacji faktów i zaprosić do tego całą swoją rodzinę (dzieci również). Ważne, aby członkowie rodziny nie poczuli się ocenieni, więc obserwacja ma służyć wyłącznie ustaleniu rzeczywistego wykonywania obowiązków. Możesz mieć wrażenie, że WSZYSTKO jest na Twojej głowie, tymczasem okazuje się, że od dwóch lat nie zatankowałaś samochodu. Chodzi o jak najbardziej zbliżony do rzeczywistości obraz tego, kto, co, kiedy i ile razy wykonuje w Waszym domu. Myślę, że możesz też przygotować tablicę z obowiązkami domowymi i powiesić ją w widocznym miejscu, nie mówiąc przy tym NIC. Członkowie rodziny i tak najprawdopodobniej zapytają Cię “cóż to takiego powiesiłaś na ścianie”. Ten etap może przynieść duże zmiany w Waszej rodzinie. Zazwyczaj nikt nie chce wylądować z pustymi polami pod koniec tygodnia. 😉

Podsumuj obserwacje i porozmawiaj z mężem

Po pierwsze: doceń. Podziękuj za sposób, w jaki Twój mąż troszczy się o dom. Może płaci rachunki? Zajmuje się samochodem? Naprawia, przenosi, ulepsza? Po prostu podziękuj i zaproś go do przeanalizowania tablicy. Bardzo ważne jest, aby ta rozmowa odbywała się w spokojnej atmosferze, bez roszczeń z Twojej strony, bez zamierzenia wprowadzenia rewolucji. Domyślam się, że możesz czuć się przemęczona i doskonale to rozumiem, ale rewolucja i wprowadzanie gwałtownych zmian zazwyczaj przynosi konflikt, a nie rozwiązanie Twojego kłopotu. Przecież chcesz z m i a n y na lepsze, prawda? Zatem trzeba uzbroić się w cierpliwość, a jeśli naprawdę nie potrafisz jej z siebie wykrzesać i od razu chcesz rewolucji – musisz przygotować się na konsekwencje, czyli: smród, brud, kłótnie i generalnie – burzliwą domową atmosferę.

Pytaj – nie oznajmiaj

Jest zasadnicza różnica w wyrażaniu swoich oczekiwań i potrzeb, jeśli ubieramy je w pytanie, a nie oznajmujący ton. Przykłady:

  • Czy widzisz możliwość, abyś w ciągu tygodnia mógł zapakować trzy zmywarki? Kiedy by Ci to pasowało?
  • Po drodze z pracy masz po drodze sklep. Może miałbyś czas, żeby codziennie kupować chleb? Obok jest kiosk. Mógłbyś przy okazji wstąpić sobie po gazetę.
  • Chciałabym zapisać się na angielski. Myślisz, że moglibyśmy coś zmienić w naszym planie dnia, abym mogła zapisać się na zajęcia raz w tygodniu?

Możesz sobie pomyśleć: “co to za służalczy ton? mnie się to należy, jak psu buda!”. Okej, być może. To tylko propozycja, ALE.

Gdyby mój mąż chciał wprowadzić zmiany w MOJE życie po to, aby ON coś sobie mógł zrobić/poukładać/gdzieś pójść itd., to WOLAŁABYM, aby użył właśnie takich formuł, jakie przedstawiłam wyżej. Starałam się w nich zawrzeć informacje zarówno o mojej potrzebie, jak i okazać szacunek drugiej osobie oraz wzięłam pod uwagę możliwość odmowy.

Ustal z mężem, czy i jak angażować dzieci w obowiązki domowe

Wiele osób uważa, że dzieciństwo to nie czas na pranie, gotowanie, sprzątanie. Być może, ale z pewnością dzieciństwo jest czasem n a u k i dbania o to, co ważne: o siebie, o bliskich i o dom również. Zatem w wypadku dzieci również bardzo istotne jest, jak im przekazujemy informacje i czego je uczymy! Każąc im prać, gotować i sprzątać po to, aby stały się sługami jest niedopuszczalne! Natomiast nie ma NIC złego w tym, aby wyjaśnić dzieciom, że dom jest wspólnym dobrem i są przestrzenie wspólne, o które każdy powinien zadbać, a to j a k dana osoba ma o konkretne miejsca dbać – można ustalić.

Ważne, abyście z mężem mieli wspólną wizję, a jeśli jej nie macie, to warto poszukać punktów styku tych różnych wizji i dopiero te punkty styku przedstawiać dzieciom. Być może poniższa sekcja o tym, jak obowiązki domowe rozkładają się w naszej rodzinie, pomoże Ci wyobrazić sobie, w jaki sposób w s z y s c y (nawet 22 miesięczne dziecko!) mogą być zaangażowani w ukochiwanie domu. Tak, bo my – poprzez nasze sprzątanie, pranie, podklejanie i co nie tylko – przytulamy nasze wspólne dobro, jakim jest nasz dom (a konkretniej – nasze mieszkanie).

Obowiązki domowe w naszej rodzinie

W angażowanie Hani (naszej prawie dwuletniej córki) w obowiązki domowe duży wpływ miała Pani Swojego Czasu, czyli Ola Budzyńska oraz… żłobek.

Ola napisała i powiedziała o obowiązkach domowych dzieci dość sporo. Poniżej macie linki do dwóch miejsc:

  1. Artykuł, w którym Pani Swojego Czasu tłumaczy, dlaczego kobiety i generalnie rodziny nie mają czasu dla siebie. W skrócie: zajmują się życiami innych ludzi (na przykład swoich dzieci 🦸🧚🤹🤼🤸), więc na swoje już nie mają miejsca w harmonogramie 🤷.
  2. #kawazbudzynska (cotygodniowy live, jaki prowadzi Ola) O SAMODZIELNOŚCI DZIECI, w którym również mówiła o przeżywaniu życia ZA nasze dzieci, co naprawdę nikomu nie wychodzi na dobre.

Nie ma podziału obowiązków domowych, który da się zastosować do każdej sytuacji rodzinnej. Każda para musi to ustalić między sobą i zdecydować, uwzględniając takie okoliczności:

  • w jakim wieku są dzieci i ile ich jest
  • w jakiej kondycji zdrowotnej (fizycznej i psychicznej) są członkowie rodziny
  • jakie są aktualne priorytety członków rodziny? Na przykład ktoś ma egzamin maturalny, więc tymczasowo zostaje zwolniony ze wszystkich obowiązków.
  • kto i co l u b i robić (często o tym zapominamy!)
  • co Ty dopiszesz do tej listy? Podziel się w komentarzu pod tym artykułem, co j e s z c z e należy
Podział w naszej rodzinie

W naszym domu kierujemy się zasadą, że nic nie jest nam dane raz na zawsze: chcemy być elastyczni i uważni na codzienność. W związku z tym obowiązki domowe t e r a z wyglądają tak:

Karolina: gotowanie, zakupy, opłacanie rachunków związanych z mieszkaniem, sprzątanie, zawożenie Hanny do żłobka

Adam: wszystko, co dotyczy samochodu (tankowanie, sprzątanie, ubezpieczanie, naprawy), dbanie o sprzęty domowe i firmowe (oboje prowadzimy działalność gospodarczą i mamy dość dużo różnych sprzętów), ubezpieczenie mieszkania, sprzątanie, przywożenie Hanny ze żłobka do domu, wszechogarnianie spraw urzędowo-formalnych

Hanna (22 mc): wyciąganie i wkładanie sztućców ze zmywarki, pomaganie w rozwieszaniu prania, nastawianie pralki i zmywarki, sprzątanie swoich zabawek. UWAGA: trzeba rozróżnić tutaj wyraźnie n a w y k i od obowiązków domowych. Hania obecnie uczy się myć zęby i jest to nauka nawyku, a nie jej obowiązek. Tak samo jest z samodzielnym jedzeniem, czy ściąganiem pampersa przed kąpielą.

Obowiązki córki są egzekwowane różnie. Na razie bardzo chętnie się ich podejmuje, ale to nie jest tak, że zmywarka nie zostanie włączona, dopóki Hania jej nie włączy, co w przyszłości być może będzie miało miejsce. “Jeśli nie włączysz zmywarki – to nie będziemy mieli czystych naczyń, co nam wszystkim utrudni funkcjonowanie.” W moim odczuciu jednak nie czas na razie na takie stawianie sprawy. Przede wszystkim zależy nam na tym, aby Hania uczyła się, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za nasze mieszkanie. Jesteśmy wdzięczni, że je mamy, a jego stan i estetyka zależą prawie wyłącznie od nas. Wszystkich.

Nasz podział jest elastyczny. Mogę powiedzieć, że nasze małżeństwo wkroczyło w XXI wiek. Adam również sprząta mieszkanie, również robi drobniejsze zakupy. Ja raz na jakiś czas tankuję czy próbuję ogarnąć jakąś formalną czy urzędową sprawę. Jeśli chciałybyście o coś dopytać i interesują Was kulisy naszego podziału obowiązku, pytajcie w komentarzu lub pod tym postem na Facebooku.

Co mówią obowiązki domowe o Waszej relacji?

Brak porozumienia małżonków w kwestii podziału obowiązków domowych bywa tak frustrujący, że niejedna para zgłasza się na terapię. Jest to temat, z którym spokojnie możecie przyjść do terapeuty! To, jak dzielicie obowiązki w domu jest w dużej mierze wynikiem Waszego porozumienia, sposobu komunikacji, bliskości i okazywania sobie szacunku. Te czynniki z kolei wypływają z Waszych przekonań, a przekonania zostały wypracowane w toku wychowania i socjalizacji. Tak oto dochodzimy do tego wniosku, co zawsze: jeśli chcesz wprowadzić jakieś zmiany w związku, musisz zacząć od siebie. A co to oznacza dokładnie? Zapoznać się ze swoim sposobem funkcjonowania, który wynika z tego, gdzie i przy kim się urodziłaś, jak zostałaś wychowana, co zostało Ci “wpojone” do głowy. Trzeba to zlustrować i zastanowić się, czy to służy budowaniu Twojej relacji.

Być może Ty jesteś już w XXI wieku, a Twój mąż jeszcze się waha. Nie wie, kim ma być. Gdyby zaczął spełniać Twoje oczekiwania, poczułby się upokorzony. Myślę, że jest to naprawdę adekwatne słowo. Dla mężczyzny XX wieku latanie ze ścierą po domu jest nie do pomyślenia. Jakby miał zostać odarty z godności. Ja się nie śmieję. Ja mówię poważnie i uważam, że należy to wziąć pod uwagę, kiedy zaczyna się tematy związane z rolami kobiet i mężczyzn, których wyrazem jest na przykład podział obowiązków domowych.

terapia par online

Czy ten post był dla Ciebie pomocny?

Kliknij na serduszko i wyraź swoją opinię

Średnia ocena 0 / 5. Ilość głosów: 0

Bądź pierwszy i oceń wpis!

Skoro wpis Ci się spodobał to...

obserwuj mnie na social media

Podziel się

About Author

Komentarze

2 komentarze

  1. selenka
    19 marca 2022 @ 10:26

    jak między ludźmi gra, to nie ma z tym problemu, my nawet na tablicy rozpisujemy jak jest dużo, a do tego polecam rooomba, nas w dużym stopniu odciąża

    Reply

    • Karolina Plichta
      5 lipca 2022 @ 12:32

      To fakt – gdy w relacji jesteśmy elastyczni, to podział obowiązków idzie lepiej. Nie znam “roomba” – dzięki za polecenie. 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.