Skip to content
Menu
0
Your cart is empty. Go to Shop
5
(6)

Też sobie wymyśliłam tytuł. Natomiast gdy czytam “musicie ze sobą szczerze porozmawiać” to mam wrażenie, że kryzys jest dla mnie czymś innym niż dla osoby, która daje taką radę. Subiektywne oko psychoterapeutki widzi to tak.

Dzisiaj dowiesz się:

  • czym jest kryzys w małżeństwie
  • jakie są objawy kryzysu małżeńskiego
  • jak pokonać kryzys w małżeństwie

Co to jest kryzys małżeński? Jakie są objawy kryzysu w małżeństwie?

Spróbuję się zmierzyć z udzieleniem odpowiedzi później. Chyba łatwiej powiedzieć, czym kryzys małżeński NIE JEST.

  • Nie jest kłótnią między śniadaniem a obiadem;
  • Trudności osobiste jednego z małżonków nie są kryzysem małżeńskim;
  • Nie dotyczy on błahych tematów (kolor ścian w sypialni).

Jak długo może trwać kryzys w małżeństwie?

Kryzys małżeński jest długotrwałą trudnością w związku, w której OBOJE MAŁŻONKOWIE poddają w wątpliwość sens swojego małżeństwa. Są sobą zmęczeni, czują się bezradni. Trwają w spirali niekończących się sprzeczek, docinek i złośliwości oraz/lub przechodzą w stan obojętności i zamrożenia. Relacja zaczyna gasnąć i zostaje pustka.

Każdy może mieć swoją definicję kryzysu. Jasne. Ja dzielę się z Wami taką bardzo bolesną i skrajną, ponieważ mam wrażenie, że o te “lżejsze” kryzysy internet potrafi zadbać. W związku z tym na pewno znajdziecie mnóstwo złotych (i często trafnych) rad.

W ramach Tygodnia Małżeństw chcę zwrócić uwagę na CODZIENNOŚĆ wielu związków, które m i l c z ą o swoich trudnościach i cierpią w ciszy, myśląc że to NORMALNE, że przechodzą kryzys i są na niego skazane.

Kto z nas nie ma w głowie takiego zdania i nie przyjmuje go za normę?

KRYZYSY SĄ NORMALNE I SIĘ ZDARZAJĄ.

No tak. Przeziębienie też.

Nie, nie i jeszcze raz nieee.

Zdarzyć to się może coś, na co nie masz wpływu. Zdarza się deszcz. Zdarza się, że bułki pszennej Ci w piekarni zabraknie, gdy Ty sobie mielone na obiad wymyśliłaś.

Kryzys powodujesz Ty i Twój mąż. Koniec kropka.

Tylko w takiej perspektywie (stawiając siebie w miejscu działającego podmiotu) możecie tak pokierować swoim zachowaniem, aby z kryzysu wyjść.

Jak wyjść? Co zrobić? Co w sytuacji naprawdę skrajnej bezradności może okazać się zbawienne?

Uczciwie: nie wiem. Nie wiem, co konkretnie sprawdzi się dla Kasi, co dla Janka, a co dla Ani i Grzesia. Możesz poniższe sposoby sobie wziąć, możesz stwierdzić, że banały, a może to będzie najtrudniejsza rzecz, jaką przyszło Ci zrobić.

3 (nie)realne do wykonania sposoby na kryzys małżeński

W KRYZYSIE NIE ZAJMUJ SIĘ MAŁŻEŃSTWEM

Oszalała?

Nie.

Wie, co mówi.

Zajmij się odbudowaniem SIEBIE, swojej wewnętrznej siły, energii, radości. Jak?

Pomyśl o najdrobniejszej rzeczy, jaką zrobiłaś w przeciągu ostatniego tygodnia, a która sprawiła Ci prawdziwą przyjemność. (Uwielbiasz seriale? Książki? Biegać?). To takie nic, ale właśnie to rób. Codziennie. W zaplanowany sposób. Choćby nie wiem, co się działo, Ty wieczorem zasiadasz z książką i czytasz (tak, ja wlasnie tak odzyskuję energię).

Czyli przestań kombinować, myśleć o Was. Odzyskaj trochę wewnętrznych sił. Nawet nie wiesz, ile poprzez takie właśnie działanie zrobisz dla Waszej relacji.

Gdy już z poziomu minus 10, wejdziesz na plus, to przejdź do sposobu drugiego.

ZAPYTAJ MAŁŻONKA, CZEGO POTRZEBUJE OD CIEBIE

Ale jak to? Przecież Ty też chyba czegoś potrzebujesz, prawda? Dlaczego masz dbać o jego potrzeby w takiej trudnej dla Ciebie sytuacji?

Nie o wszystkie. Zapytaj o jedną rzecz, która możesz zrobić dla niego codziennie, a co sprawi mu radość. Jedną rzecz.

Uwaga: nie dyskutuj, nie negocjuj. Co najwyżej dopytaj o szczegóły. W stylu: “ale jaką tę herbatę wieczorem Ci parzyć? Czarną czy owocową?”.

Nie bez powodu napisałam, że najpierw musisz zaprzyjaźnić się z pierwszym sposobem. Ty musisz mieć w sobie siły i w pierwszej kolejności zadbać o siebie.

Możesz się zdziwić, jakie cuda mogą się zadziać od samego tego pytania “co mogę dla Ciebie zrobić?”. Owszem, mąż pewnie podejdzie do tego sceptycznie. Może nawet za pierwszym razem odpowie “nic”. Uszanuj to zatem. Nie dopytuj, nie naciskaj. Rób “nic”. I za kilka dni zadaj pytanie znowu. Delikatnie i nienachalnie. Polecam mój wpis o tym, jak rozmawiać z mężem.

Wydawało Ci się do tej pory, że te sposoby są trudne? Cóż. 🙂

LISTA SPRAW, W KTÓRYCH ZAWINIŁAŚ

Z pełną odpowiedzialnością piszę: TAK. TEŻ robisz taką listę, nawet jeśli to nie Ty zdradziłaś, to nie Ty pijesz, to nie Ty przegrałaś w ruletkę oszczędności życia.

Piszesz. I w dodatku: w y z n a j e s z. Rozmawiasz o tym z partnerem.

To zadanie możesz robić tydzień albo miesiąc albo rok. Ważne jest, aby wzbudzić w sobie wszelkie pokłady empatii, jakie tylko posiadasz. Nie patrzysz na to, co zrobił on. Ty jesteś odpowiedzialna za SWOJE zachowanie.

To zadanie wymaga pokory, spokoju i ciszy.

Tak widzę wyjście z kryzysu małżeńskiego poza gabinetem terapeuty par. W sytuacji idealnej, dwie strony wykonują taką pracę. Jeśli oboje małżonkowie są w stanie wykonać takie zadania, to oznacza, że są bardzo dojrzali.

ALE

Wiem dobrze, że to bardzo rzadka sytuacja. Dlatego piszę do Ciebie. Nie do Twojego męża czy żony. Ty to czytasz. Ty weź odpowiedzialność za swoje działania. Nie masz wpływu na decyzję partnera co do jego zmiany. Możesz taką decyzję podjąć tylko wobec siebie.

Więcej o budowaniu relacji poprzez pracę nad sobą przeczytasz tutaj:

OD CZEGO ZACZĄĆ ZMIANĘ W RELACJI?

O KOBIECIE, KTÓRA CHCIAŁA ODEJŚĆ, CZYLI JAK ZWIĄZEK NAPRAWIŁ SIĘ SAM

 

Wpis powstał w ramach Międzynarodowego Tygodnia Małżeństw w internecie, którego organizatorką jest Ewa Olborskiej z bloga Mocem.

Czy ten post był dla Ciebie pomocny?

Kliknij na serduszko i wyraź swoją opinię

Średnia ocena 5 / 5. Ilość głosów: 6

Bądź pierwszy i oceń wpis!

Skoro wpis Ci się spodobał to...

obserwuj mnie na social media

Podziel się

About Author

Komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Wymagane pola są oznaczone *